W 2024 r. ktoś spróbował zamknąć ruch FIRE w jednym tickerze na giełdzie. ETF‑y FIRS i FIRI miały być gotowym rozwiązaniem dla osób dążących do niezależności finansowej. Rok później już ich nie było. Co poszło nie tak?
Pojęcie wolności finansowej znają już chyba wszyscy inwestorzy. Większość definiuje ją jako moment, w którym zgromadzony kapitał zaczyna generować dochód wystarczający do pokrycia kosztów życia. Ruchem społecznym, który szczególnie mocno promuje tę ideę, jest FIRE – Financial Independence, Retire Early, czyli niezależność finansowa i wcześniejsza emerytura.
Zwolennicy tej filozofii starają się oszczędzać i inwestować tak intensywnie, aby możliwie wcześnie osiągnąć finansową niezależność i pójść na wcześniejszą emeryturę. O ile samo FI nie budzi kontrowersji – większość ludzi chciałaby być wolna finansowa, to RE, czyli wcześniejsza emerytura to już bardziej skomplikowany i kontrowersyjny temat.
Ruch FIRE powstał w Stanach Zjednoczonych i zdobył popularność dzięki blogom finansowym oraz społecznościom internetowym. Jego podstawowa idea jest stosunkowo prosta: jeśli ktoś potrafi oszczędzać dużą część dochodu (często nawet 40–70%) i inwestować ją przez wiele lat, może zgromadzić kapitał pozwalający na życie z inwestycji znacznie wcześniej niż w tradycyjnym wieku emerytalnym.
W filozofii FIRE ważne są trzy elementy:
- kontrola wydatków i wysoka stopa oszczędności,
- inwestowanie w tanie, zdywersyfikowane aktywa,
- konsekwencja w długim terminie.
Narzędzia prowadzące inwestora przez całą drogę: od opracowania planu, do jego wdrożenia.
Przedsprzedaż Strefy Premium atlasETF trwa do 26 czerwca, 21:00. To najlepsze warunki, jakie kiedykolwiek będą — i już nie wrócą.
Dlatego właśnie w społeczności FIRE tak dużą popularność zdobyły ETF-y indeksowe. Umożliwiają one inwestowanie w setki lub tysiące spółek jednocześnie, przy bardzo niskich kosztach zarządzania. W wielu przypadkach opłaty roczne wynoszą zaledwie 0,05–0,20%, co w długim okresie ma ogromne znaczenie dla wyników portfela.
⚠️ Uwaga: Zachęcamy do przeczytania wywiadu z JL Collins’em „F‑You money, wolność i prosta droga do bogactwa”. Jest to rozmowa o tym, jak świadome decyzje finansowe potrafią kompletnie zmienić bieg życia – nawet jeśli startujesz bez pieniędzy i bez przewagi.
Zasada 4% – jak działa finansowa niezależność
Jedną z najbardziej znanych koncepcji związanych z FIRE jest tzw. zasada 4%. Zakłada ona, że inwestor może bezpiecznie wypłacać około 4% wartości swojego portfela rocznie, nie ryzykując zbyt szybkiego wyczerpania kapitału (4% w pierwszym roku, kwota ta następnie jest indeksowana o inflację w kolejnych latach). Oznacza to, że aby uzyskać roczny dochód na poziomie 120 000 złotych, potrzebny byłby portfel o wartości około 3 milionów złotych.
Zasada ta wywodzi się z badań nad historycznymi wynikami portfeli akcyjno-obligacyjnych w Stanach Zjednoczonych. W praktyce wielu inwestorów traktuje ją jako punkt odniesienia przy planowaniu poziomu kapitału potrzebnego do osiągnięcia wolności finansowej.
Życie z dywidend
Nie wszyscy inwestorzy preferują wypłacanie części portfela zgodnie z zasadą 4%. Alternatywnym podejściem jest strategia życia z dywidend. Polega ona na budowaniu portfela spółek lub ETF-ów wypłacających regularne dywidendy.
W takim modelu inwestor stara się żyć z bieżących dochodów z inwestycji, nie sprzedając aktywów. Strategia ta bywa psychologicznie łatwiejsza, ponieważ inwestor nie musi redukować portfela w czasie spadków rynkowych. Wymaga jednak odpowiedniego doboru aktywów generujących stabilny dochód. Niestety w dzisiejszych czasach ciężko jest też znaleźć odpowiednio zdywersyfikowane ETF-y dywidendowe ze stopą dywidendy powyżej 4%. Warto jednak podkreślić, że czysto arytmetycznie życie z dywidend i życie ze sprzedaży aktywów jest równoważne, bo dywidenda nie jest „prezentem z nieba” – kurs akcji jest korygowany w dół o jej wysokość.
Próba stworzenia ETF-ów dla społeczności FIRE
Popularność ruchu FIRE sprawiła, że w 2024 roku pojawiła się próba stworzenia ETF-ów bezpośrednio skierowanych do tej społeczności. Na amerykańskim rynku zadebiutowały dwa fundusze:
• FIRE Funds Wealth Builder ETF (FIRS)
• FIRE Funds Income Target ETF (FIRI)
Były to aktywnie zarządzane fundusze typu „fund of funds”, czyli inwestujące głównie w inne ETF-y. Zamiast kupować bezpośrednio akcje czy obligacje, zarządzający budowali portfel złożony z kilkunastu lub kilkudziesięciu funduszy ETF reprezentujących różne klasy aktywów.
FIRS
Fundusz FIRS był nastawiony przede wszystkim na długoterminowy wzrost kapitału. Jego strategia opierała się na budowaniu portfela dostosowanego do różnych scenariuszy makroekonomicznych, takich jak okres prosperity, inflacji, recesji czy deflacji. W praktyce oznaczało to inwestowanie w ETF-y reprezentujące różne klasy aktywów – od akcji amerykańskich i globalnych, przez obligacje skarbowe i korporacyjne, po surowce czy instrumenty alternatywne.
Zarządzający mogli zmieniać skład portfela w zależności od oceny sytuacji gospodarczej i warunków rynkowych. Roczne koszty zarządzania wynosiły około 0,48%, co było wyraźnie wyżej niż w przypadku wielu prostych ETF-ów indeksowych, ale typowe dla amerykańskich aktywnie zarządzanych funduszy typu multi-asset.
FIRI
Z kolei fundusz FIRI był zaprojektowany z myślą o inwestorach, którzy chcieli generować regularny dochód z portfela. Konstrukcja produktu nawiązywała bezpośrednio do popularnej w środowisku FIRE reguły 4%, czyli koncepcji wypłacania z portfela około 4% jego wartości rocznie. Celem funduszu było więc budowanie portfela ETF-ów generujących relatywnie wysoki poziom bieżącego dochodu, który mógł być następnie wypłacany inwestorom w formie miesięcznych dystrybucji.
Portfel FIRI był zazwyczaj zbudowany z 10–25 ETF-ów, obejmujących fundusze obligacyjne, ETF-y dywidendowe oraz produkty wykorzystujące strategie opcyjne generujące dodatkowy dochód. Zarządzający stosowali podejście typu „barbell” (sztanga), w którym część portfela była lokowana w instrumentach o wyższym ryzyku (np. ETF-ach dywidendowych lub strategiach opcyjnych), a część w bardziej stabilnych aktywach, takich jak krótkoterminowe obligacje czy instrumenty rynku pieniężnego. Roczne koszty zarządzania w tym przypadku były wyższe i wynosiły około 0,70%.
Oba fundusze miały więc ambicję dostarczyć inwestorom gotowe rozwiązanie portfelowe inspirowane filozofią FIRE. FIRS był pomyślany jako produkt akumulujący kapitał na etapie budowania majątku, natomiast FIRI miał pełnić rolę portfela dochodowego dla inwestorów, którzy osiągnęli już finansową niezależność i chcą generować z portfela regularne wypłaty.
Dlaczego ETF-y FIRE zostały zamknięte
Mimo ciekawej koncepcji fundusze te nie zdobyły dużej popularności. Zostały uruchomione w listopadzie 2024 roku, ale już w 2025 roku ogłoszono ich zamknięcie i likwidację. Decyzję podjął zarząd funduszu, uznając, że zakończenie działalności leży w najlepszym interesie inwestorów. Jednym z głównych powodów była bardzo niewielka wartość zgromadzonych aktywów. Na przykład aktywa funduszu FIRS wynosiły kilka miliona dolarów, co jest niezwykle małą kwotą w branży ETF-ów w Stanach Zjednoczonych.
Istniał jednak także bardziej fundamentalny powód niepowodzenia tych produktów. Społeczność FIRE od lat promuje prostotę i bardzo niskie koszty inwestowania. W praktyce wielu inwestorów realizujących tę strategię buduje portfel z kilku tanich ETF-ów indeksowych obejmujących globalny rynek akcji i obligacji. W środowisku FIRE popularne jest nawet żartobliwe określenie strategii inwestycyjnej jako „VTI and chill” – czyli po prostu kupowanie szerokiego ETF-a na amerykański rynek i trzymanie go przez wiele lat.
W porównaniu z tak prostym podejściem fundusze FIRE były produktem bardziej złożonym. Dodatkową barierą okazały się koszty. Fundusz FIRS pobierał opłatę na poziomie 0,48% rocznie, a FIRI 0,70%, co było znacząco wyższe niż w przypadku wielu globalnych ETF-ów indeksowych, gdzie opłaty wynoszą często 0,05–0,20%. Na forach inwestycyjnych i w społecznościach FIRE pojawiały się komentarze, że tak wysoka opłata stoi w sprzeczności z podstawową filozofią ruchu, który kładzie ogromny nacisk na minimalizowanie kosztów inwestowania.
ETF-y najczęściej wykorzystywane w strategii FIRE
Zamiast tematycznych funduszy inwestorzy dążący do wolności finansowej często wybierają proste ETF-y obejmujące szerokie rynki finansowe.
Do najpopularniejszych należą między innymi:
- iShares Core S&P 500 UCITS ETF USD – inwestujący w amerykańskie spółki z indeksu S&P 500,
- Vanguard FTSE All-World UCITS ETF – globalny ETF obejmujący tysiące spółek z całego świata,
- iShares Core MSCI World UCITS ETF – fundusz inwestujący w rozwinięte rynki akcji,
- Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield ETF – ETF skoncentrowany na spółkach dywidendowych,
- iShares Core Global Aggregate Bond ETF – ETF obejmujący globalny rynek obligacji.
Fundusze tego typu pozwalają zbudować prosty, zdywersyfikowany portfel przy bardzo niskich kosztach. Dla wielu inwestorów są one podstawą strategii prowadzącej do niezależności finansowej.
Historia ETF-ów FIRE pokazuje ciekawy paradoks. Choć pomysł stworzenia funduszy dedykowanych temu ruchowi wydawał się logiczny, inwestorzy nie uznali takich funduszy za potrzebne. W praktyce filozofia FIRE opiera się na czymś znacznie prostszym: konsekwentnym oszczędzaniu, inwestowaniu w tanie fundusze indeksowe i cierpliwości. Dlatego w wielu przypadkach droga do wolności finansowej nie wymaga skomplikowanych produktów finansowych. Często wystarczy kilka dobrze dobranych ETF-ów, regularne inwestowanie i konsekwencja przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.
Michał Walendowicz
